Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2g. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2g. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lipca 2013

Routery 3G - czyli internet w namiocie

Kontynuując tematy GSM, dzisiaj coś z pogranicza telefonii komórkowej i dostępu do Internetu. Poniższe pomysły mogą się przydać większości zwykłych użytkowników.

Bierzemy na warsztat routery 3G i zastanawiamy się, co można za ich pomocą ciekawego zrobić.

Najpierw może dla niewtajemniczonych o tym, co to jest router 3G.

Najczęściej jest to niezbyt drogie urządzenie, dostępne razem z typowymi routerami domowymi w sklepach komputerowych czy marketach z elektroniką, ale można też oczywiście kupić go w Internecie.

Bez względu na to czy mamy do czynienia z routerem 3G przenośnym czy stacjonarnym, jego zadanie właściwie jest jedno - umożliwić nam skorzystanie z Internetu poprzez lokalną sieć WiFI tworzoną przez taki router, który z kolei z Internetem łączy się przez modem 3G, wpięty przez USB.

Czyli do gniazda USB routera wpinamy modem USB, router za jego pomocą łączy się z Internetem (jak zwykły komputer) a następnie ten sygnał rozprowadza za pomocą sieci WiFi czy po kablu ethernetowym.

W typowych wersjach stacjonarnych router 3G wygląda podobnie jak zwykły domowy czy biurowy router WiFi, ma antenkę lub antenki, podobną obudowę i podobnie się zarządza przez przeglądarkę internetową. Różni się tym, że najczęściej ma gniazdo USB służące do podłączenia modemu 3G na USB - takiego samego jak się wpina do komputera bezpośrednio.

Przykładowy model stacjonarnego routera 3G to TP-Link TL-MR3420.
Z kolei wśród modeli przenośnych możemy wymienić chociażby TP-Link TL-MR3020 czy ASUS WL-330N3G.

Routery 3G występują również w formie przenośnej i ta forma przynosi nam również wiele korzyści.

Router przenośny najczęściej jest mały - wielkości talii kart lub zbliżony, można go bez problemu schować do kieszeni, ma wbudowaną antenę WiFi, zasilany jest poprzez kabelek USB, który włączamy do portu USB laptopa, komputera stacjonarnego, dodanego zasilacza, przypominającego ładowarkę do telefonu komórkowego - a nawet przy odpowiedniej przejściówce - do gniazda zapalniczki w samochodzie.

Obrazek przedstawiający ruter TP-Link TL-MR3020
Dlaczego dostęp do Internetu przez GSM/3G?

Dobre pytanie :) Jest kilka przyczyn, ale najważniejsze są takie:
  • potrzebujemy przenośnego dostępu do Internetu (w pracy, na uczelni, w życiu prywatnym, w podróży czy na wakacjach),
  • mieszkamy w miejscu gdzie jest problem z dostępem do Internetu od dostawców stacjonarnych albo ich oferta jest niezbyt korzystna, a jednocześnie jest odpowiedni zasięg sieci komórkowej, pozwalający na szybsze transmisje danych,
  • potrzebujemy awaryjnego dostępu do Internetu bo stacjonarny dostęp sprawia problemy techniczne.

Pomysły na zastosowanie routera 3G:
  •  niektóre modele w przypadku awarii łącza stacjonarnego potrafią automatycznie przełączać się pomiędzy stacjonarnym dostępem do Internetu (np. przez kabel Ethernet, z modemu ADSL czy kablówki) a 3G.

    Jest to świetna alternatywa dla biur i firm, gdzie dostęp do Internetu bardzo często decyduje o możliwości funkcjonowania danej firmy. Jednak i w domu to się przyda gdy nasz „kablowy” dostawca Internetu zawodzi.
  • dzięki routerowi 3G możemy w łatwy sposób zapewnić dostęp do Internetu w naszym biurze jeśli nie jest ono zbyt duże (np. do 10 komputerów przy dobrym zasięgu 3G) i mamy problem ze zorganizowaniem tego dostępu od lokalnego operatora po kablu albo jest to biuro tymczasowe.
  • router 3G, bez względu na to czy tylko 3G czy kombinacja kabel/3G, świetnie nadaje się do rozdzielania dostępu do Internetu mobilnego poprzez WiFi czy lokalną sieć LAN - druga to najważniejsza zaleta względem typowego sposobu korzystania z Internetu przenośnego za pomocą wtykania modemu USB bezpośrednio do komputera,
  • zgodnie z tytułem artykułu, można taki router zastosować nawet w nietypowych warunkach jak chociażby właśnie na kempingu gdzie wystarczy że router 3G z modemem zasilimy poprzez odpowiednią przejściówkę z gniazda zapalniczki w samochodzie i przez WiFi mamy w promieniu kilkudziesięciu metrów od auta dostęp do Internetu analogiczny jak w domu czy w biurze.
  • Na tej samej zasadzie możemy również wykorzystać dowolne dostępne źródła stałego zasilania aby stworzyć sobie przenośną sieć WiFi i źródło dostępu do Internetu za pomocą naszego routera 3G.

    Wystarczy bowiem że w schronisku, pensjonacie czy restauracji lub kawiarni, za zgodą właściciela podłączymy nasz router 3G z modemem USB poprzez zasilacz sieciowy do zwykłego gniazdka sieciowego i już mamy naszą własną sieć lokalną cały czas z nami.
  • można oczywiście również taki router 3G zasilać z laptopa poprzez gniazda USB i dzięki temu nawet gdy nie mamy samochodu i źródła stałego zasilania, z Internetu może skorzystać więcej niż tylko jedna osoba.
  • jeśli nasz modem USB nie posiada simlocka, jesteśmy za granicą i potrzebujemy stworzyć sobie nasz własny dostęp do Internetu – wystarczy że w lokalnym sklepie, kiosku itp. nabędziemy „miejscową” kartę SIM prepaid, w ramach oferty umożliwiającej korzystanie z Internetu. Po włożeniu do naszego modemu tej „tubylczej” karty prepaid i przekonfigurowaniu naszego routera 3G wg wytycznych tego miejscowego operatora, nawet w dość egzotycznym kraju, możemy cieszyć się własnym dostępem do Internetu w miejscowej cenie. Oczywiście w takiej sytuacji warto jest zapoznać się z warunkami świadczenia usług przez miejscowego operatora zanim zakupimy taką kartę i zaczniemy z niej korzystać.
 Czy musimy kupować router 3G?

Niekoniecznie :) Często bowiem nosimy go od dawna w swojej kieszeni w postaci naszego smartfona.
Spora ilość urządzeń z Androidem ma taką funkcję udostępniania łącza internetowego poprzez wbudowaną kartę WiFi lub przez kabelek USB.

Podobnych funkcjonalności możemy szukać też gdzie indziej, np. w niektórych modelach Nokia, telefonach z systemem Windows Phone, iPhone od wersji 3G wzwyż, części telefonów Samsunga z systemem Bada a także urządzeniach Blackberry. Najlepiej więc sprawdzić w instrukcji swojego urządzenia czy taka funkcja jest w nim obsługiwana.

Trzeba pamiętać że tutaj jesteśmy ograniczeni pakietem transferu danych typowym dla abonamentu „głosowego” – czyli albo pula ta jest dużo mniejsza niż w typowych pakietach do transmisji danych albo takiego pakietu nie ma uruchomionego wcale i każde połączenie internetowe z naszego telefonu będzie wiązało się z dodatkowymi opłatami – a więc potrzeba najpierw uruchomić taki pakiet danych po stronie operatora.

Przykładowo porównując oferty abonamentowe - jeśli dzisiaj standardem jest ok 5 – 10 GB transferu dla typowej karty SIM, związanej z modemem USB (czyli przeznaczonej do łączenia się z Internetem) to typowy pakiet danych dla smartfona to przeciętnie 0,5 GB miesięcznie. Oznacza to że z takiego dostępu opłaca się korzystać sporadycznie albo do przekazywania niewielkiej ilości danych.

Wyjątkiem są sytuacje gdzie operator pozwala nam wykupić pakiet o większej ilości danych w telefonie, porównywalny z pakietem dla typowego modemu USB.

Na co należy uważać czy zwracać uwagę w przypadku Internetu poprzez 3G/GSM?

Jest kilka spraw, pozornie oczywistych ale dla pewności pozwolę sobie o nich napisać:
  • pakiet transferu danych – zdecydowana większość operatorów w Polsce i za granicą nadal rozlicza nas z ilości wykorzystanych danych w ramach abonamentu miesięcznego czy prepaid. Oznacza to że jeśli go przekroczymy, w zależności od operatora i oferty, stracimy możliwość korzystania z tej transmisji danych, znacznie spadnie jej prędkość do poziomu znacznie utrudniającego korzystanie z takiego dostępu albo nawet poniesiemy dodatkowe opłaty.

    Dlatego też, korzystając z dostępu 3G/GSM, musimy brać pod uwagę jaką ilością transferu dysponujemy oraz fakt że komputery z reguły wykorzystują jej znacznie więcej niż smartfony czy tablety – chociażby dlatego że starają się pobierać aktualizacje systemu Windows czy ładują pełne a nie mobilne wersje stron www.

    Dodatkowo na komputerach często mamy zainstalowane aplikacje trzymające dane „w chmurze” jak Dropbox czy Skydrive i bezpośrednio po uruchomieniu systemu komputer będzie chciał przeprowadzić ich synchronizację, często zużywającą wiele megabajtów danych. To zjawisko się zwielokrotni jeśli wpuścimy do naszej sieci parę osób ze swoimi komputerami.

    Dlatego nasz pakiet transferu danych powinien być dopasowany do takiego zapotrzebowania jakie powstanie w wyniku udostępnienia naszego pakietu internetu mobilnego innym osobom.

    Moje własne, przykładowe obserwacje są takie, że pojedyncza, kilkugodzinna sesja jednego komputera z systemem Windows, polegająca na przeglądaniu stron czy odpisywaniu na maile, bez oglądania filmów na YouTube itp. potrafi „zjeść” kilkaset MB.

    Czyli jeśli wyjeżdżamy na tydzień, planujemy korzystać z routera 3G w 3 osoby to wychodzi nam np. 300 MB x 3 x 7 dni = 6,3 GB co oznacza że powinniśmy zabezpieczyć sobie z zapasem ok 10 GB w naszym pakiecie.
  • roaming i połączenia za granicą – podobnie jak w przypadku telefonów komórkowych, podczas pobytu za granicą czy gdy jesteśmy w obszarach przygranicznych, musimy liczyć się z tym że jeśli nasze urządzenie zarejestruje się w obcej, zagranicznej sieci GSM, wszelkie połączenia mogą wiązać się z dodatkowymi opłatami. To samo tyczy się dostępu do Internetu poprzez modem USB i router 3G. Jeśli chodzi o transmisję danych, opłaty roamingowe mogą być jeszcze wyższe. Tak więc w przypadku gdy istnieje możliwość że nasz modem USB podłączony do routera, spróbuje zarejestrować się w obcej sieci, dobrze jest zabezpieczyć się przed tym faktem poprzez odznaczając możliwość skorzystania z roamingu w konfiguracji routera albo próbując taką blokadę osiągnąć na poziomie naszego operatora komórkowego.

    Podkreślam jeszcze raz jak to ważny aspekt – przy wysokości opłat za transmisję danych w roamingu brak takiego zabezpieczenia może spowodować wzrost naszego rachunku o kilkaset PLN w ciągu krótkiego czasu!
  • zasięg – pomimo licznych zalet dostępu do Internetu poprzez sieć komórkową, ma on jedną wadę – nie wszędzie jest odpowiedni zasięg pozwalający na szybki dostęp albo na dostęp w ogóle. Ponieważ sam router 3G najczęściej nie ma żadnej sygnalizacji na obudowie, mówiącej o poziomie sygnału, dlatego też musimy się bardzo często opierać na informacjach płynących z modemu USB, który sygnalizuje nam ogólnie zasięg i fakt zestawienia połączenia za pomocą odpowiedniego koloru i sposobu świecenia się diody na modemie.
Pamiętajmy też że szybki zasięg 3G to domena przede wszystkim centrów miast, ewentualnie dużych skupisk wsi a w tzw. „głuszy” nie zawsze będzie można mówić o szybkim dostępie do Internetu, raczej możemy cieszyć się w ogóle dostępem do Internetu w trybie 2G. Wyjątkiem mogą być uczęszczane miejscowości turystyczne i narciarskie, np. Zieleniec na Dolnym Śląsku.

Innymi słowy – jeśli pojedziemy nad jezioro w głuszę to może się okazać że dostęp do Internetu będziemy mieli ale jego prędkość będzie zdecydowanie mniejsza niż jesteśmy przyzwyczajeni w mieście czy na stałym łączu.

2G czy 3G?


Tytuł już od razu sugeruje tematykę związaną z telefonami komórkowymi i smartfonami - tym razem coś o telefonii komórkowej.

Nie chodzi tu o kolejne udowodnienie przewagi sieci 3G/4G nad 2G. Piszę ten artykuł patrząc z pozycji miasta Wrocławia, gdzie w większości lokalizacji nie ma większego problemu z zasięgiem sieci 3G, spora część miasta pokryta jest już zasięgiem sieci LTE a także większość osób ma już telefony, które potrafią skorzystać z sieci 3G.

Sieć 3G to rzecz jasna wyższa jakość rozmów, szybsze korzystanie z Internetu, rozmowy wideo (tak, u nas też to działa bez problemu u niektórych operatorów) i w ogóle same zalety. Nie potrzeba właściwie tego uzasadniać.

Jednak czy to oznacza że w miejscach gdzie mamy sieć 3G, powinniśmy zapomnieć o korzystaniu z 2G?

Do końca nie zapomnimy oczywiście bo nasz telefon, smartfon czy tablet i tak się sam przełączy w tryb 2G gdy trafimy w obszar słabszego zasięgu.
Ale w jakich okolicznościach może nam się przydać celowe przełączenie w tryb 2G gdy bez problemu mamy do dyspozycji 3G?
  1. Oszczędzamy baterie - to chyba najważniejsza sprawa.
    Sam z własnych doświadczeń zauważyłem, że mój Samsung Galaxy S Plus znacznie rzadziej wymaga ładowania jeśli pracuje w trybie 2G.  Nawet w stanie czuwania zużywa mniej energii.
    Dodatkowo gdy chcemy na bieżąco być w sieci (czyli np. w telefonach z Androidem mieć włączony tryb transmisji danych), 2G staje się świetnym rozwiązaniem - ponieważ jak wcześniej wspomniałem, transmisja 2G zużywa mniej energii niż transmisja 3G a przy aktywnym połączeniu sieciowym widać to bardzo wyraźnie.
  2. Na przykładzie Wrocławia widać że są miejsca gdzie zasięg 3G co prawda jest ale jest na granicy efektywnej rozmowy czy transmisji - czyli “na jedną kreskę”. Podobna sytuacja jest pewnie w innych miastach.
    Wskutek tego zdarza się że co chwilę w rozmowie mamy ciszę a nawet zerwania połączenia. Analogicznie jest w transmisji danych - niby połączenie jest ale nie do końca działa cały czas. Urządzenie po prostu oscyluje pomiędzy trybem 2G a 3G - raz zasięg 3G jest niewystarczający i przełącza się w 2G lecz za chwilę 3G wzrasta odrobinę, lecz to wystarczy
    Jeśli przełączymy nasze urządzenie w tryb 2G, ta uciążliwość na granicy 3G znika. Rozmowy są nienajgorszej jakości a połączenia internetowe działają stabilnie, choć dużo wolniej - zgodnie z prędkością 2G czyli ok. 250 kbps maksymalnie. Po prostu nasze urządzenie, widząc dostępną sieć 3G, trzyma się wytycznych aby jednak z niej nie korzystać, więc korzysta ze stabilnego poziomu 2G i nie próbuje tego zmieniać.
    Korzystając z Internetu w smartfonie prędkość z reguły wcale nie jest na pierwszym miejscu - bardziej liczy się to że w miarę przemieszczania się, nie tracimy łączności.  Rzecz jasna jeśli nastawiamy się na pobranie dużej ilości danych albo obejrzenie filmu na YouTube to użycie prędkości 2G na pewno nie jest najlepszym pomysłem.
  3. Kolejną duża zaletą łączności 2G jest że najwyraźniej w praktyce ma ona większy zasięg w porównaniu z 3G i mam wrażenie, że jest bardziej odporna na przeszkody czy miejsca, w których zasięg 3G jest mniej stabilny lub za słaby. Świetnie się sprawdza więc w garażach podziemnych, lokalach w piwnicy czy metalowych halach.
  4. Kwestia limitu danych w abonamencie czy prepaidzie może dla niektórych z Was być również istotna.
    Korzystając z Internetu w trybie 2G transmisja nie następuje tak szybko jak w przypadku 3G więc nasz limit danych zmniejsza się wolniej niż gdyby to miało miejsce w przypadku 3G. W efekcie jest to bardziej kontrolowalny dla nas proces - nie zostajemy zaskoczeni faktem że nagle coś nam “zjadło” 150 MB z pakietu w ciągu kilku minut. Jeśli jakaś aplikacja zaczyna pobierać dane w sposób dla nas zaskakujący, mamy więcej czasu na reakcję.
  5. To samo zjawisko przydaje się za granicą gdzie jeśli już koniecznie musimy skorzystać z transmisji danych w roamingu, chcemy rzecz jasna zużyć jak najmniej danych a tryb 2G pozwala dużo lepiej to kontrolować.
Jak widać, korzyści ze świadomego korzystania z zasięgu 2G jest sporo choć nie można oczywiście powiedzieć że ma to zastosowanie w każdej sytuacji.